Archiwum: Kwiecień, 2010

W serialu jak w lustrze…

poniedziałek, Kwiecień 12th, 2010

www.rozopast.webd.pl/blog-image/seriale2.jpg 

 

 

„Seriale to rodzaj powieści epickiej, a więc mit. Czyli fabuła, która nie jest i nie musi być rzeczywistością, choć się taką jawi i chce być postrzegana. Spełnia wszystko to o czym marzy nie wymagający widz, zapewnia mu przeżycia wzniosłe i wzruszające przynoszące proste rozwiązania i nie wymagające od widza wyobraźni, fantazji, a co za tym idzie wysiłku intelektualnego”.

„Seriale? Oglądam je sporadycznie i to tylko dlatego, aby nie sprawiać wrażenia desantu z innej planety i wiedzieć, o czym rozmawiają panie przed sklepem.

            Na szczęście seriale mają tę zaletę, iż oglądając dajmy na to co trzydziesty odcinek, nie gubimy się w zawiłościach akcji, jako że opuszczone dwadzieścia dziewięć części i tak nie wnosi nic nowego. Drugie ułatwienie wiąże się ze schematyzmem ich konstrukcji, który pozwala z góry przewidzieć intrygę. Natomiast pewnym utrudnieniem jest powtarzalność zarówno wykonawców jak i poszczególnych wątków we wszystkich telenowelach. Łatwo pomylić się w którym serialu oglądaliśmy kolejną kompilację”.

„Seriale mnożą się, jak grzyby po deszczu, jakby każda nasza dziedzina życia, która nie ma swoich bohaterów na ekranie, nie mogłaby bez nich istnieć. Oglądając je codziennie, telewidzowie mogą zapominać o wartości własnego życia, które jest niepowtarzalnym niekończącym się serialem, ale jakże oryginalnym; nie zdają sobie sprawy z tego, że ich życie prywatne jest (może być) o wiele bardziej interesujące i piękniejsze! Ceńmy więc własne, życiowe, nienapisane scenariusze, które są wynikiem naszej niepowtarzalnej codzienności. Żaden serial telewizyjny nie jest w stanie ich przedstawić, zdominować, podważyć ani zastąpić”.

Seriale, telenowele, sitkomy

czwartek, Kwiecień 1st, 2010

w668.wrzuta.pl

1. Jesteś za czy przeciw serialom?

2. Które telenowele oglądasz i dlaczego?

3. Czy sitkomy są zabawne?

4. Kicz telewizyjny a życie realne.


© Copyright Klub Sukienka 2008