Archiwum: Grudzień, 2009

Księga pokoleniowa

wtorek, Grudzień 8th, 2009

 

 

franciszkanska3.pl

 

„Będąc już poza półmetkiem swego życia warto pokusić się o refleksje nad własnym pokoleniem. Czy spełniło ono nasze oczekiwania i czy samej można się z nim utożsamić, poczuć się w nim dobrze. Patrząc z perspektywy tych minionych lat, może da się zauważyć podobieństwa obecnego pokolenia „młodych” do czasów, kiedy należało się do podobnej grupy wiekowej. Może rozważania na temat pokoleń niczego szczególnego nie wniosą. Ale jest chyba nadzieja, że w jakiś sposób przyczynią się one do określenia lub przynajmniej ugruntowania roli, którą pokolenia spełniały lub spełniają w swoim życiu, bo jak napisał Tomasz Mann w książce Czarodziejska góra: „Człowiek nie żyje wyłącznie swoim życiem osobistym, jako jednostka, ale świadomie lub nieświadomie, również życiem swojej epoki i swojego pokolenia”.
Dom wielopokoleniowy – ostoja kultury i tradycji, poszanowanie ludzi i historii. Dom to, czy ideał? Dziś wybieram się w sentymentalną podróż do domu moich przodków, ułożonego dziś z pamięci. Było kiedyś takie miejsce i był kiedyś taki dom w ogrodzie, przy ulicy Sienkiewicza. Dom niosący historię o niezliczonych dniach i nocach, wypełniony radosnymi uniesieniami i chwilami rozpaczy. Dom rozstań i powrotów. Narodzin i śmierci. Nieświadomie wplątany w rodzinną historię. Wyobrażam sobie ten dom jako pojemną księgę o pokoleniach ludzi, którzy w nim żyli, bywali, biesiadowali. Widzę ten stary dom, a w nim wszystkich, których znałam, kochałam i tych, których znam tylko z legend, rodzinnych opowieści i starych fotografii. Dziś jak w galerii obrazów postaci zapełniają przestrzeń mojej pamięci”.

„Trzy pokolenia: naszych rodziców, nas i mojego dziecka pokazują jak warunki ustrojowe i bytowe nas ukształtowały. Nie wszyscy mogli żyć pod jednym dachem. Sądzę dziś byłoby to jeszcze trudniejsze. Wiem, że różnice pokoleniowe zawsze istniały i istnieć będą, nigdy jednak wśród ludzi nie było ich aż tak dużo. Dlaczego? Chyba Tennessee Williams ma rację, gdy pisze: „Gwiazd, które widzimy na niebie, być może już nie ma. Dokładnie tak samo rzecz się ma z ideałami poprzedniego pokolenia”.  

 

„Pewnego razu Babcia Waleria wybrała się na Jasną Górę, by modlić się w intencji najmłodszego syna Mariana, który miał trudności z ukończeniem studiów i zaczął nadużywać alkoholu. Gdy klęczała w skupieniu przed ołtarzem, złodziej ukradł jej z torebki pieniądze i bilet powrotny do domu. Trzymając w ręku różaniec, wyszła ze świątyni na plac, przysiadła na murze i zastanawiała się, co robić dalej. Tymczasem jej najstarszy syn, Tadeusz, wracając z podróży służbowej, poczuł wewnętrzną potrzebę modlitwy przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Wysiadł z pociągu i poszedł w kierunku klasztoru jasnogórskiego. Jakież było jego zdziwienie, gdy ujrzał tam swoją zatroskaną matkę. Wsparcie najczęściej przychodzi nie od tego, komu najwięcej się ofiarowuje. (…)
Wszystkie opowieści dawnych mieszkańców Ziemi Nowogródzkiej z udziałem Babci miały dla mnie posmak tajemnicy i przygody. Rozmowa dorosłych kilku pokoleń prowadzona w serdecznym tonie piękną, śpiewną polszczyzną toczyła się o rzeczach ważkich, których wtedy jeszcze nie rozumiałam, lecz przeczuwałam ich niecodzienność. Najbardziej zachwycała mnie czułość, z jaką odnalezieni znajomi Mamy i Babci głaskali mnie po głowie, podziwiali kolorowe kokardy w warkoczach i przytulali na pożegnanie jak najbliższą rodzinę. Czułam, że należę do świata, w którym panuje ład i ciągłość tradycji, gdzie i stary, i młody mają swoje odpowiedzialne, zauważone i pielęgnowane miejsce”.                                 Tena  

 

Pokolenia

wtorek, Grudzień 1st, 2009

flog.pl

Wspólne życie pod jednym dachem kilku pokoleń. Nowe pokolenia i ich rewolucje (Dzieci Kwiaty, You Tube). Twoje pokolenie.

 


© Copyright Klub Sukienka 2008