Archiwum: Grudzień, 2008

Dawanie prezentów to…

wtorek, Grudzień 9th, 2008

„Rovaniemi, to stolica fińskiej prowincji, Laponii. Ten nieokiełznany, mroźny i słabo zaludniony skrawek Europy widziałam na własne oczy. Chociaż nie spotkałam Św. Mikołaja, bo byłam jeszcze dalej za kołem polarnym w miejscowości SAARISELKÄ, to czułam jego obecność w tej tajemniczej krainie pełnej reniferów. Zobaczyć i dotknąć renifera było dla mnie przeżyciem niezapomnianym, było tak jakbym jednak Św. Mikołaja spotkała. Bo ja wierzę w Św. Mikołaja, tak jak wierzę, że w każdym człowieku tkwi dobroć.”

„Boże Narodzenie – czas wielkiego oczekiwania na narodziny Bożego Syna. To niezwykły i największy prezent, jaki my, ludzie możemy otrzymać. Dar, który jest znakiem ogromnej miłości Boga do ludzi. My maluczcy też chcemy okazać w tym niezwykłym czasie swoim bliskim miłość i przywiązanie. Bo przecież Święta to czas miłości i bliskości, a prezenty – trwała, kultywowana od wieków tradycja. Obdarowując swoich najdroższych, chcemy okazać im swoje przywiązanie i to, że są dla nas ważni. Prezenty, prezenty… Kupowanie prezentów może być nadzwyczaj fascynujące, jakże bowiem miło jest ujrzeć w oczach obdarowanego iskierkę radości z otrzymanego podarunku. Większość z nas ma naturę św. Mikołaja. Lubimy innym sprawiać przyjemność, patrzeć jak się cieszą. Większość z nas ma też naturę dziecka, które czeka na prezenty, marzy o nich. trzeba jednak w tym wszystkim zachować zdrowe proporcje i umiar. Co krok jesteśmy kuszeni świątecznymi promocjami, bardzo szybko można popaść w zakupowy szał i zatracić prawdziwą istotę tego osobliwego czasu.”

„Gdyby nie skromne początki: Betlejem – mała wioska przycupnięta na zboczu jednego z łagodniejszych wzgórz, wioska położona dziesięć kilometrów na południe od Jerozolimy – nie byłoby świętowania Bożego Narodzenia. Nazwa Betlejem dokładnie oznacza „Dom Chleba”, to tutaj rozpoczyna się ziemska historia wędrówki Pana Jezusa. Ta historia o narodzinach Pana Jezusa jest ogólnie znana. Na cześć narodzin Wielkiego Mesjasza wszyscy przybyli z darami; pastuszkowie, aniołowie, podróżni – Mędrcy ze Wschodu z mirrą, kadzidłem i złotem. Na pamiątkę i my chrześcijanie obchodzimy te rodzinne święta z wielką radością, ale też i z powagą. Przygotowujemy się, prawdę mówiąc cały grudzień, a czasem i wcześniej. Robimy nie tylko zakupy, pieczemy ciasta, potrawy, ale również szukamy prezentów dla swoich najbliższych i obcych. Pragniemy wtedy życzyć, aby ten szczególny czas Bożego Narodzenia stał się dla nas oazą spokoju, miłości, a przede wszystkim spotkania z Chrystusem w naszych duszach.”

„Dobry prezent powinien charakteryzować się następującymi cechami: winien być oryginalny, trafiać w gusta obdarowywanego (podobać mu się), zaspokajać jego potrzeby (a więc być przydatnym), być atrakcyjnie zapakowanym i stanowić niespodziankę. Niełatwo sprostać powyższym kryteriom, zwłaszcza jeśli musimy liczyć się z ceną nabywanych przedmiotów. Ale nawet dysponując nieograniczonymi środkami, miewamy poważne kłopoty z dokonaniem wyboru. Są ludzie, dla których szczególnie trudno jest dobrać coś sensownego. Są to osoby, które mają już wszystko. Także ci, którzy nie posiadają żadnych pasji czy choćby zainteresowań. W obu przypadkach brak jest potrzeb, które mogłyby zostać zaspokojone poprzez wręczenie stosownego przedmiotu, zatem kupując im prezent ryzykujemy jego nieprzydatność. Niektórzy charakteryzują się dużą dozą malkontenctwa i trudno im dogodzić. Cokolwiek by im nie podarować, nie będą zadowoleni. Często są to jednostki o perfekcyjnych skłonnościach, uznające tylko własne wybory. Otrzymane upominki albo im się nie podobają same w sobie, albo nawet uznają je za atrakcyjne, ale im do niczego nie pasują. Oczywiście w „trafionym” doborze prezentu pomaga dobra znajomość osoby obdarowywanej – jej gustu, zwyczajów i hobby. Bardzo trudno jest wymyślić upominek dla kogoś, kogo słabo znamy. Z kolei jeśli znamy naszego beneficjenta bardzo dobrze – na zasadzie wzajemności i on zna nas na tyle, że często potrafi przewidzieć nasze zamiary i spodziewa się otrzymać od nas to właśnie, co miało być niespodzianką. W sumie najłatwiej bodajże jest spełnić czwarte kryterium dobrego prezentu, czyli zapewnić estetykę jego opakowania. To często ratuje sytuację i poprawia samopoczucie „darczyńcy”, gdy ma on wątpliwości czy to, co wybrał, jest właściwe. Jednak najważniejsza wydaje mi się pomysłowość upominku, jego oryginalność.”

Fragment wiersza na drugą rocznicę powstania Klubu Sukienka:

W barwy miesięcy

Przeplatane wtorkami

Ubrana dwulatka

Biegnie na spotkanie

 

Herbatką się delektuje

A myśli krążą jej wstecz

Bo tekst swój wyjmując

Chce nam o sobie coś rzec

 

Skromnie acz dumnie

Z treści się wyłania

Jej motto życiowe

Wciąż nowe się odsłania

Dziękuję za obecność na spotkaniu poetki Teresy Tomsia, za której pomysłem otwieramy nową stronę pt. Biblioteka Pań Piszących

Świąteczne prezenty

poniedziałek, Grudzień 1st, 2008

Tradycja Świąt Bożego Narodzenia, a obdarowywanie się prezentami. Gdyby świat zrezygnował z hucznych i wystawnych świąt na rzecz ludzi biednych, co by się stało? Czy łatwo jest zostać Św. Mikołajem, a może Ty kiedyś nim byłaś?


© Copyright Klub Sukienka 2008