Archiwum: Wrzesień, 2007

Tęsknię za tobą Szkoło…

wtorek, Wrzesień 11th, 2007

                                                                   suskowola.ovh.org

„Temat ten wybrałam ze względu na jego ważność i miejsce, jakie zajął w naszym życiu, a wręcz ciągle jest aktualny. Człowiek od początku swojego istnienia jest jak czysta tablica, która trzeba etapami zapełniać. Taki proces trwa od wielu wieków i co któreś stulecie jest reformowany. Najczęściej jednak reformy polegają na tym, ile klas musimy przejść, czy siedem, czy osiem, a może podzielić etap szkolny na podstawowy i gimnazjalny? Jednak w mniejszym stopniu reformuje się technikę nauczania, która w największym stopniu wywiera na nas wpływ na całe życie. Jeśli uda nam się, choć w małym stopniu uzmysłowić sobie, czego szkoła nas nauczyła, a czego nie i dlaczego, będziemy może potrafiły zapobiec pewnym błędom, które zauważymy podczas edukacji naszych wnuków, a może będziemy potrafiły w inny sposób wpływać na rozwój kształcenia. Uważam, że nigdy nie jest za późno!”

„Właśnie skończyłam siedem lat i idę do szkoły. Umiem już dobrze czytać i pisać. Liczę w pamięci. W klasie tłoczno, prawie czterdzieścioro dzieci. Na lekcjach nauczycielka nieustannie ćwiczy z dziećmi czytanie. Dzieci nieporadnie łączą literki w słowa, ja się nudzę.
Większość lekcji spędzam przy biurku pani, uzupełniając dziennik lekcyjny.
Mija dwadzieścia parę lat. Mój syn skończył siedem lat i idzie do pierwszej klasy. Czytać i pisać zaczął w wieku trzech lat. W wieku siedmiu lat te umiejętności ma już doskonale opanowane. Nauczyciel ma trudności z ogarnięciem trzydziestki rozbrykanych dzieciaków, a przecież musi realizować program – naukę czytania i pisania. Dla dzieci, które już to potrafią nie ma czasu. Mój syn wraca ze szkoły znudzony i zniechęcony.”

„Jeśli mam się wypowiedzieć na temat nauczycieli, to z własnego doświadczenia oceniam ich różnie. Zaznaczam, że sama miałam zostać nauczycielem, a zostałam księgową ( a była to decyzja ojca). Uważam jednak, że nauczycieli należy szanować, bo wykonują zawód trudny, ja w przytoczonych sławach „Obyś uczył cudze dzieci”.”

„Miałam szczęcie uczęszczać do szkół, które lubiłam i w pewną nostalgią je wspominam. Czas mojej podstawówki, to lata 60. Fartuszki z białymi kołnierzykami były na porządku dziennym, i nikt się temu nie dziwił i nie przeciwstawiał. Tarcze noszone na lewym ramieniu informowały, do której szkoły chodzimy. Program szkolny był po prostu do przerobienia i nikt nie dyskutował, co jest lepsze, a co gorsze. W szkole był pewien kanon lektur do przeczytania i zinterpretowania,, a jednocześnie w domu mówiło się o zupełnie innych książkach i zupełnie innych wydarzeniach historycznych, o których w szkole nie można było usłyszeć.”

„Bardzo ważny w rozwoju dzieci jest duch domu rodzinnego. Ludzie i spotkania, które w domu mają miejsce, rozmowy, jakie się toczą, autentyzm rodziców, to, czym żyją i co ich interesuje. Dzieci wchłaniają to samoistnie.
Dla mnie osobiście najważniejszy jest wybór zasad i wierność temu wyborowi. To on będzie stanowił o ich sile osobowości i kulturze osobistej.”

„Moja szkoła widziana z perspektywy czasu wydaje się nieco zgrzebna. Była po prostu taka, jak ówczesna rzeczywistość. Ratowało ją to, że bazowała na dorobku przedwojennym. Tradycyjne były w niej metody nauczania jak i stosowane środki dydaktyczne. Z minionej epoki wywodził się sam budynek z przestronnymi salami, wielką aulą i szerokimi korytarzami, za to bez sali gimnastycznej, która dobudowano pod koniec mojego pobytu w szkole. Kadra była w większości przedwojenna, zdarzały się wśród niej jednostki mówiąc eufemistycznie „oryginalne”. Generalnie byli to ludzie solidni, dobrze, choć niezbyt nowatorsko wykonujący swą pracę i oddani młodzieży.”

Edukacja moja i moich dzieci

poniedziałek, Wrzesień 10th, 2007

Wypowiedź się na piśmie o plusach i minusach kształcenia w Polsce na przykładzie własnym i swoich dzieci. Co mogłabyś zaproponować, aby poprawić system kształcenia. Scharakteryzuj krótko, jakich nauczycieli szanujesz, a jakich nie, poprzyj to przykładami z własnego życia. Co wiesz na temat edukacji w innych państwach? Skąd się bierze agresja wśród nastolatków? Czy myśląc o swoich wnukach nie obawiasz się o nie?


© Copyright Klub Sukienka 2008