Archiwum: Maj, 2007

Pewnego razu spotkałam Przygodę…

wtorek, Maj 15th, 2007

                                                                              mts.pl

„Spośród wielu historii najważniejszą jest ta, o istnieniu człowieka, o jego narodzinach. Kiedy dziecko wysunie główkę z łona matki, nie wiedząc jeszcze o tym, wkracza w świat przeróżnych przygód. Odtąd będzie poznawać siebie i wszystkich, a także wszystko wokół siebie. Nie sposób wymienić przymiotników, którymi można by opisać rzeczy, ludzi, zwierzęta, z którymi wspomniane maleństwo zapozna się krok po kroku. Największą, bowiem przygodą człowieka, jest jego rozwój poprzez poznawanie środowiska, w którym żyje od dnia narodzin aż do śmierci.”

„Wyobraźnia i dziecięca fantazja podnosiły nawet najbardziej prozaiczną czynność do miana przygody.
Wyprawa do lasu, lepienie bałwana, czy wicie wianków na łące mogło być przygodą. Jestem z pokolenia wychowanego na lekturach Niziurskiego i Nienackego. Takie książki ja „Pan Samochodzik”, „Podróż za jeden uśmiech” wielokrotnie były inspiracją naszych dziecięcych zabaw. Do tego dochodziła jeszcze wyobraźnia. Wtedy zwykły kamyk, czy kolorowe szkiełko stawały się legendarnym skarbem, a dzikie sady i łąki terenem naszych tajnych spotkań.”

„Świat dzieciństwa i młodości to okres wielkich moich przygód. Nie wychodząc z domu mogłam szukać skarbów Templariuszy. Oczywiście były to „Przygody Pana Samochodzika”. Razem z bratem nie mogłam doczekać się kolejnych przygód Tomka Wilmowskiego. Podróżowało się wtedy po całym świecie i chociaż było to trochę nierealne, każdy chciał w to wierzyć. A książki Arkadego Fidlera. To było źródło wiadomości o innych kontynentach. Ich realność, osoba autora, wzbudzało wielkie chęci zobaczenia świata. Trochę zaspokoiły moją ciekawość wszelkie filmy przyrodnicze i świadomość, że przy dużej determinacji można to samemu zobaczyć.”

„Roślinność parkowa przez cały sezon wydzielała intensywne wonie. Kolejno następowała dominacja poszczególnych gatunków, począwszy od subtelnego zapachu topoli wczesną wiosną, poprzez czeremchy, bzy, jaśminy, akacje, lipy, zwłaszcza lipy… To wszystko przeplatane aromatem siana, koszonego w na parkowych polanach (ze względu na duży obszar) etapami. Natomiast jesienią park pachniał grzybowo. Prócz stałych mieszkańców jak kuny czy jeże, przychodziły do nas często zające, sarny a zdarzało się, że i dziki.”

Przygodo poprowadź mnie w świat!

poniedziałek, Maj 14th, 2007

Opisz przygodę swojego życia (na jedna stronę). Jakie formy spędzania wolnego czasu lubisz najbardziej? Gdybyś miała takie możliwości, czy chciałabyś zwiedzić cały świat? Jaki jest twój najbliższy świat, i co mogłabyś w nim zmienić? Jak widzisz świat bliski i daleki w przyszłości?


© Copyright Klub Sukienka 2008