Archiwum: Luty, 2007

Sufrażystki wyszły na ulice również dla nas…

wtorek, Luty 13th, 2007

http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Suffrage_parade,_New_York_City,_1912.jpg

„Na drugim spotkaniu jedna z uczestniczek zauważyła, że powoli stajemy się małą rodziną, z którą można się spotkać i porozmawiać. Ja myślę, że stajemy się czymś znacznie innym. Stajemy się małym kołem powiernic dusz kobiety. Te kobiety są jeszcze skryte i zamknięte, ale zobaczymy jak rozwiną się w motyle.
Właściwie to dobrze się stało, że miałyśmy konkurencję przy stoliku obok na Maturze. Chwilami myślałam o tym, czy któraś z Was wolałaby dołączyć do tamtej grupy rozmawiającej o wszystkim przy winie i dobrym jedzeniu. Nie mogę za Was odpowiedzieć. Wiem, że w życiu zawsze lubiłam niekonwencjonalność i fakt, że przyszłyście na spotkanie przy kawie i herbacie, zamiast przy suto zastawionym stole świadczy, że Wy także poszukujecie czegoś innego. Przede wszystkim poszukać należy Siebie.
Wracając do tematu dzisiejszego spotkania, to oświadczam, że nigdy nie byłam i nie jestem tzw. feministką. Jestem jednak świadoma, że korzystam z osiągnięć tego ruchu społecznego. Dlatego uważam, że ten temat jest dla każdej kobiety bardzo ważny i musi się ona określić, jaką widzi siebie we współczesnym świecie i jaki może mieć wpływ na otaczający ją świat. Fakt, że nie czujemy się walczącymi feministkami nie oznacza przecież, że w jakimś choćby małym stopniu nasze myślenie o roli kobiety, o jej udziale w życiu prywatnym i zawodowym nie jest zbieżne z tymi pierwszymi kobietami, które wyszły na ulice, również dla nas.
Mam nadzieję, że dzisiaj przybliżymy sobie tę tematykę.

„Ponad pół wieku temu Simone Beauvoir napisała: „Nikt nie rodzi się kobietą, lecz się nią staje. Żadne czynniki biologiczne, psychologiczne czy ekonomiczne nie determinują postaci, którą samica rodzaju ludzkiego przyjmuje w społeczeństwie, stworzenie to, określane mianem kobiety jest bowiem produktem cywilizacji, czymś pośrednim między mężczyzną a eunuchem”.
Tymi słowami wywołała ogromną burzę i znalazła się na indeksie watykańskim. Beauvoir, wychowana w domu, w którym ojciec niezmiennie powtarzał, że „Kobieta jest tym, co z nią zrobi mąż, i że to on powinien ją ukształtować”, stała się kultową postacią przemian emancypacyjnych XX wieku.”

„Niewątpliwym osiągnięciem feministek jest uświadomienie nam, że mamy przywileje. Jest to łatwiejsze do wywalczenia na terenie własnej rodziny. Już na etapie wyboru partnera życiowego szukamy kogoś, kto szanuje prawa kobiet, (bo jest dobrze wychowany). Przy wzajemnej akceptacji można tak podzielić obowiązki, żeby żadna ze stron nie czuła się dyskryminowana. Jest to realne, a jednocześnie inne dla każdej rodziny. Myślę, że kobiety powinny pilnować swoich spraw, ale nie tak radykalnie, by z ciemiężonych nie stały się ciemięzcami. Również szkoda, by wraz z wywalczonymi prawami straciły przywileje przynależne naszej płci”.

„Mam kilka bardzo ogólnych uwag dotyczących feminizmu:

1. Klasyczny feminizm w podtekście przyjmuje wyższość płci męskiej (bo do męskich standardów 
    każe zmierzać kobiecie).

2. Akceptując równość obu płci nie należy ignorować ich odrębności, co jest grzechem niektórych
    prądów feminizmu.

3. Niedobrze jest całkowicie odrzucać ugruntowany tradycją podział ról i odrębność obyczajów
    odnośnie zachowań społecznych. Wszak „gorsze wypiera lepsze” Zacieranie się różnic w zakresie
    form zachowania prowadzi do przejmowania wzorców postępowania męskiego (do schamienia).

4. Tym, co razi mnie w działalności feministek, jest ostentacyjność działań i histeria zamiast
    rzeczowej dyskusji.

5. Z męskim szowinizmem walczyć można i trzeba – przede wszystkim przez edukację.

6. Polem do popisu dla każdej matki jest właściwe wychowanie własnych dzieci tj. takie, w którym
    syn nie czuje się lepszy i ważniejszy w rodzinie tylko dlatego, że jest chłopcem, a córka nie czuje
    się jednostką niepełnowartościową i drugoplanową z powodu własnej płci.”

Jaką rolę odegrał w twoim życiu ruch społeczny – Feminizm?

poniedziałek, Luty 12th, 2007

Zorientuj się, co to jest feminizm, post-feminizm, neo-feminizm? Czy w ciągu twojego życia odczułaś, że jesteś lub byłaś gorzej traktowana niż mężczyźni? Czy feministki i emancypantki to, to samo? Czy wykonując swoje obowiązki dnia codziennego zastanawiasz się, co by było gdyby nie działania pierwszych sufrażystek? Dokąd zaprowadzi nas dalej ten ruch? Jak widzisz role kobiety w społeczeństwie?


© Copyright Klub Sukienka 2008